27-01-2012, tagi: Magdalena Gaj, telekomunikacja, UKE
Za kandydaturą Gaj głosowało 27 stycznia 229 posłów, przeciwko 169, a od głosu wstrzymało się 40. Większość bezwzględna wynosiła 220 głosów. Teraz kandydaturę musi ocenić Senat.
W imieniu premiera kandydaturę Magdaleny Gaj przedstawił posłom Michał Boni:
- Magdalena Gaj jest radcą prawnym i ekspertem z zakresu prawa telekomunikacyjnego, od 2001 roku nieprzerwanie zajmuje się sprawami rynku telekomunikacyjnego, w szczególności strefą regulacji. Obecnie jest wiceministrem w resorcie administracji i cyfryzacji.
Od 2001 r. pracowała w Urzędzie Regulacji Telekomunikacji i Poczty, następnie w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, gdzie jako radca prawny prowadziła sprawy sądowe przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów kończąc je, w większości, wynikiem pozytywnym dla urzędu.
Jako dyrektor departamentu prawnego brała udział w przygotowywaniu decyzji prezesa UKE, które w latach 2006-2008 pomogły zmienić polski rynek telekomunikacyjny, wzmocnić mechanizmy i zasady konkurencyjności.
W MAC odpowiada za sprawy telekomunikacji i poczty – to kontynuacja zadań, które realizowała jako wiceminister w Ministerstwie Infrastruktury od 2009 r.
Koncentrowała się tam głównie na:
• nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, doprowadzając do zmian zgodnych z prawodawstwem unijnym,
• na wprowadzeniu zapisów ułatwiających rozwój usług telekomunikacyjnych i zwiększających ich dostępność.
• przeprowadziła projekt umożliwiający cyfryzację telewizji naziemnej w Polsce
Dzięki swym – nie tylko prawnym, ale i organizacyjnym umiejętnościom, w tym dzięki umiejętności dialogu udało się jej doprowadzić do zawarcia porozumień między marszałkami województw i inwestorami, co daje szansę na rozwój szerokopasmowego internetu w Polsce
W okresie prezydencji zakończyła prace nad pierwszym europejskim wieloletnim programem polityki widma radiowego.– dzięki temu w roku 2013 będziemy mogli korzystać z pierwszej dywidendy cyfrowej – powiedział Boni.
Podziękował też ustępującej prezes UKE Annie Streżyńskiej. – To dobry obyczaj, że jej obowiązki przejmuje ktoś, kto w UKE pracował i będzie kontynuował wielkie dzieło Anny Streżyńskiej.
Także premier Donald Tusk podziękował ustępującej prezes UKE. Pokreślił, że łączyły ich dobre relacje. – Wiedziała, że może liczyć na moje wsparcie i korzystała z niezależności. W maju zakończyła się jej kadencja. Nie ma mowy o jakimś nagłym odwołaniu. Decyzją ustawodawcy decydującą rolę w powoływaniu szefa UKE ma premier. W maju, przed wyborami, nie było wiadomo, kto będzie nowym premierem, więc wstrzymałem się z decyzją – wyjaśnił premier.
Posłowie przypominali, że ustępująca prezes UKE skrytykowała ostatnio ACTA. Sugerowali, że jej odejście to kara. – Aż do ostatnich kilkudziesięciu godzin prezes Streżyńska nie uprzedzała mnie w sprawie ACTA, że coś może być nie tak. Wiele instytucji nie wyczuło wrażliwości tematu. Nikt tu nie jest bez winy – dopowiedział premier.
Panią Magalenę Gaj znam od lat – dodał. – Poziom jej niezależności wobec moich opinii był źródłem moich frustracji . Wiem, że jest wstanie zachować nie tylko osobistą, ale i urzędową niezależność – także od instytucji i firm
Tekst dostępny jest na licencji CC Uznanie Autorstwa 3.0 Polska. Można go cytować w całości lub w części podając źródło.




