Model wielostronny zadziałał – minister Rafał Trzaskowski na zakończenie NetMundial

- Dokument ten jest koronnym argumentem przeciw tym, którzy uważali, że tylko rządy są w stanie skutecznie decydować o przyszłości Internetu. Przyjęli go wszyscy interesariusze. Nie jest wiążący, ale  wyznacza bardzo konkretne kierunki działania – podkreślił minister Rafał Trzaskowski w São Paulo.

 

25.04.2014 | wolność w internecie

NETmundial 2014

Wolność słowa, prywatność i dostępność w sieci – to niektóre z globalnych zasad zarządzania Internetem przyjętych w dokumencie końcowym, który nazywa się NetMundial Multistakeholder Statement. Dokument zawiera także mapę drogową przyszłej ewolucji zarządzania Internetem Zapisano w niej konkretne terminy na usprawnienie Internet Governance Forum oraz przekazanie nadzoru nad realizowaniem funkcji IANA wspólnocie wielostronnej – procesy te mają zakończyć się w 2015 roku.

Pełen tekst dokumentu: http://netmundial.br/wp-content/uploads/2014/04/NETmundial-Multistakeholder-Document.pdf

Polska broni prywatności w sieci

- Najważniejsze, że przedstawiciele rządów, organizacji międzynarodowych, korporacji, świata nauki i organizacji pozarządowych usiedli razem i pracowali nad kompromisem. Mimo, że to niewiążący prawnie dokument, wyznacza on jednak kierunek zarządzania Internetem w taki sposób, aby był on otwarty i przejrzysty w swoim funkcjonowaniu oraz gwarantujący przestrzegania wolności obywatelskich w sieci - powiedział Trzaskowski.

Polska zabiegała w szczególności o to, by zmienić lub usunąć kontrowersyjne sformułowanie o masowej inwigilacji. Z początkowego brzmienia tekstu wynikało bowiem, że dopuszczalna może być masowa inwigilacja, przechwytywanie i gromadzenie danych „zgodne z prawami człowieka i demokratycznymi wartościami”. Polska broniła stanowiska, iż "masowa inwigilacja" z definicji  nie może być zgodna z prawami człowieka i wartościami demokratycznymi.

Rządy prawa i wartości demokratyczne państw stanowią bowiem, że przechwytywanie danych lub inwigilacja może być dopuszczona tylko według szczegółowych i ściśle określonych zasad:

  • musi być konkretna podstawa prawna ustanawiająca granice kompetencji organów ścigania i zapewniająca  niezbędną ochronę praw obywatelskich;
  • wykorzystanie mechanizmów nadzoru musi odbywać się pod kontrolą  sądu;
  • jest dopuszczalna tylko w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa i tylko przeciwko konkretnej osobie;
  • mechanizm stosowany musi być zgodnie z zasadą proporcjonalności i tylko na określony czas (nie w nieskończoność).

Zapis udało się usunąć. W końcowej wersji dokumentu przyjęto ostatecznie zapis, który mówi tylko o potrzebie przeglądu praktyk związanych z masową inwigilacją.  Prawo do prywatności musi być chronione – czytamy w dokumencie, a nasza prywatność nie może być przedmiotem arbitralnej albo nielegalnej inwigilacji.

Dokument podkreśla zasadę, że  prawa człowieka muszą być przestrzegane w sieci tak samo jak poza nią.

Dostępność

Dokument podkreśla też wagę dostępności serwisów internetowych do potrzeb osób niepełnosprawnych. - Powinny one tak jak wszyscy cieszyć się zasobami sieci – stwierdza.

- Polsce zależało na tym, by wysokie standardy dostępności, które wprowadziliśmy w naszym prawie i teraz je wdrażamy dla naszych obywateli, były reguła globalną – podkreśla minister Trzaskowski.

Wielostronny kompromis

Jak podkreślał minister Trzaskowski, sposób prac nad dokumentem był wyjątkowy: Wszyscy podkreślają, że to pionierskie doświadczenie - niedoskonałe, ale unikatowe, bo z udziałem tak wielu rożnych interesariuszy. Dlatego osiągnięcie kompromisu wcale nie było łatwe - Ostateczny dokument nie jest perfekcyjny, taka jest cena kompromisu – podkreślał Trzaskowski.

Z ostatecznej wersji usunięto zapisy o neutralności sieci, ponieważ nie ma jeszcze zgody na poziomie globalnym do co tej zasady. Zgodzono się, jednak, ze warto dalej rozmawiać na ten temat na innych forach.

Dokument – i co dalej

Nie wszyscy podzielali także entuzjazm co do efektów spotkania – zgodnie z oczekiwaniami rządowe delegacje z Chin, Rosji i Iranu dążyły do tego, by wzmocnić rolę rządów w zarządzaniu Internetem. Po zaprezentowaniu ostatecznej wersji dokumentu Rosja poinformowała, że nie zgadza się z nim i nie będzie stosować jego zapisów. Podpisania dokumentu odmówiła także Kuba, a Indie zapowiedziały, że skonsultują go najpierw z interesariuszami w kraju.

Także niektórzy przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego nie byli zadowoleni z dokumentu końcowego, bo brakuje w nim zapisów o neutralności sieci, a te o prywatności są za słabe. Podkreślają jednak wagę dalszych wspólnych prac.

- Chcemy, by dokument końcowy omówili z nami wszyscy zainteresowani w Polsce – mówi min. Trzaskowski. – Potrzebujemy dalszych dyskusji w kraju, także po to, by głos Polski w globalnych dyskusjach był lepiej słyszalny. Te dyskusje są podstawą niekrępowanego rozwoju Internetu.

MAC planuje spotkanie podsumowujące NETmundial jeszcze w maju.

***

W dwudniowym spotkaniu w Brazylii wzięło udział ok. 850 ekspertów. Polskę reprezentował minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Dyskusje miały także formę spotkań dwustronnych. Min. Trzaskowski spotkał się z przedstawicielami rządów Brazylii, Niemiec, Szwecji, Francji i USA, a także z szefem ICANN Fadi Chechadé, organizacji technicznej zarządzającej krytycznymi zasobami Internetu.

NETmundial jest spotkaniem wszystkich zainteresowanych rozwojem i sposobem zarządzania Internetem. Zorganizowane zostało z inicjatywy Brazylii – katalizatorem były informacje ujawnione przez Edwarda Snowdena o skali inwigilacji w sieci. Jednak to nie jedyny powód – sposób zarządzania siecią jest ważny, bo Internet jest dziś kluczowy dla rozwoju gospodarczego, innowacyjności a także sytuacji politycznej i praw człowieka.

Brazylijskie spotkanie organizowane było w modelu wielostronnym – gromadziło przedstawicieli rządów, firm, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i świata nauki. Internet rozwijał się do tej pory w tym modelu, jednak teraz, gdy jego znaczenie wzrosło, kiedy decyduje on o możliwościach rozwoju całych gospodarek, a dostęp do niego staje się jednym z kluczowych zasobów – pojawiają się, zwłaszcza wśród krajów rozwijających się, a także niedemokratycznych, pomysły, że to rządy powinny odgrywać wiodącą rolę w zakresie polityk publicznych dotyczących Internetu.

To, w jaką stronę pójdzie społeczność światowa, ma kluczowe znaczenie. Model wielostronny, wspierający przejrzystość, prawa obywatelskie i uwzględniający punkty widzenia wielu interesariuszy wymaga usprawnień po to, by był efektywny.

- w São Paulo udało się przyjąć, że sposób zarządzania Internetem będzie modelem otwartym, tzw. wielostronnym, uwzględniającym interesy wielu stron – mówi minister Trzaskowski.

Dokumenty

Polecane aktualności