Michał Boni na konferencji Mowa nienawiści w debacie publicznej

Potrzebne jest nam nowe braterstwo – w budowaniu klimatu sprzeciwu wobec mowy nienawiści i wobec obojętności na mowę nienawiści – mówił Michał Boni otwierając 18 września konferencję MAC i Rady Europy „„Mowa nienawiści w debacie publicznej – gdzie spoczywa odpowiedzialność?”. Tekst wystąpienia ministra a także relacje z wystąpień Thorbjørna Jaglanda i Ingrid Schulerud.

18.09.2013 | umiejętności cyfrowe, wolność w internecie | TAGI: Michał Boni, Mowa nienawiści

Konferencję MAC i Rady Europy „Mowa nienawiści w debacie publicznej – gdzie spoczywa odpowiedzialność?”

Potrzebne jest nam nowe braterstwo – w budowaniu klimatu sprzeciwu wobec mowy nienawiści i wobec obojętności na mowę nienawiści – mówił Michał Boni otwierając 18 września konferencję MAC i Rady Europy „Mowa nienawiści w debacie publicznej – gdzie spoczywa odpowiedzialność?" (tu: link do transmisji online). Tekst wystąpienia ministra (nagranie z pełną wersją opublikujemy wkrótce). 

I.

Dlaczego zajmujemy się tematyką mowy nienawiści?

Co pokazują przejawy mowy nienawiści w różnych społeczeństwach?

Po pierwsze - brak zrozumienia i brak poszanowania dla odmienności. Odmienności rasowej, narodowej, etnicznej, kulturowej, religijnej, odmienności seksualnej. Bo zmorą współczesności jest umysł zamknięty, umysł, który nie rozumieją c, nie chcąc zrozumieć, atakuje Innych.

Po drugie – nietolerancję. Ta nietolerancja wynika z prymatu emocji nad rozumem i złej definicji wolność i swobodę ekspresji.

Można nawet powiedzieć, że ci, którzy są najbardziej nietolerancyjni, przejawiają też największą pychę ze swoich własnych racji. Nie dopuszczają innych racji i argumentów.

Kiedy mówimy o nietolerancji, pojawia się pytanie: czy można uzasadnić wolnością słowa mowę nienawiści? Czy – nie kwestionując swobody wypowiedzi i wolności słowa – nie warto trzeba określić granicy, by ze słów nie przebijał jad nienawiści, by używane w mowie stereotypy nie były narzędziem krzywdzenia innych?

Analiza semantyczna pokazuje ten problem. Takie sformułowania jak „Żydki”, ‘brudni Cyganie”, „pedały” – są właśnie na skraju wolności ekspresji i jadu nienawiści. Czy są to sformułowania obiektywne albo nasycone pozytywnymi emocjami - czy używane są jednak w celu poniżenia. Te spory muszą dziś rozstrzygać prawnicy. To będzie jednym z tematów naszej dyskusji

Po trzecie - problem z budowaniem tożsamości. Ci, którzy nie umieją jej budować, musza sięgać do wyobrażenia wroga. Muszą tworzyć jego obraz i go atakować.

Świat polityki jest oczywiście światem walki. Problem polega na tym, czy do budowanie w tym świecie tożsamości wystarczy walka na argumenty – czy też uruchomiana jest walka na emocje, i to taka, która może też w końcu doprowadzić do użycia siły?

Przed nami działania długofalowe i wielki wysiłek przesuwania granic – tak żeby ludzie zaczynali rozumieć, że pewnych rzeczy nie wypada mówić, ale z czasem – by po prostu czuli że tego nie można robić.

II

W świecie współczesnym mowa nienawiści otrzymała niestety dodatkowy turboakcelerator. To internet, który upowszechnia i zwielokrotnia słowa, a zarazem wykorzystuje ANONIMOWOŚĆ – a wtedy pojawia się wolność bez odpowiedzialności.

Ten efekt masy powoduje, że zaczynamy obojętnieć. Na 50 głosów nienawiści łatwiej zareagować. Kiedy takich głosów są tysiące, to zaczynamy czuć się bezradni, co gorsza – obojętniejemy. A obojętność sprzyja szerzeniu mowy nienawiści.

Nasza konferencja zbiega się z inauguracją w Polsce kampanii Rady Europy „Młodzież walcząca z mową nienawiści w sieci” (Young People Combating Hate Speech Online). Nasza konferencja jest też przygotowaniem spotkania w Belgradzie Wolność słowa i demokracja w erze cyfrowej: szanse, prawa, obowiązki” 7 i 8 listopada Ważne więc, by tu przygotować materiały przydatne na tamtej konferencji.

III

Zapytacie, o co tu naprawdę chodzi. O słowa nienawiści, „słowa płonące”, czy groźne czyny?

O jedno i drugie.

Powinniśmy robić wszystko, by stawiać tamę mowie nienawiści. Ale jednym z najważniejszych zadań jest budowanie tamy dla przeobrażania się słów w akty nienawiści. Słów w czynną przemoc.

I o tym właśnie powinniśmy rozmawiać, bo innymi narzędziami posługujemy się, gdy chcemy ograniczać skalę wzrostu mowy nienawiści, a innymi - kiedy chcemy walczyć z kolejnym przejawem mowy nienawiści czyli aktami przemocy.

Odpowiedzi, które będą padały w czasie tej konferencji, muszą dotyczyć norm prawnych. Bo bez nich nie da się budować tamy dla mowy nienawiści.

Ale odpowiedzi te muszą też dotyczyć norm społecznych i klimatu, który jest nam potrzebny, by mowie nienawiści przeciwdziałać.

Nie żyjemy w idealnym świecie i nasze działania nie przyniosą natychmiastowych zmian. Przed nami działania długofalowe i WIELKI WYSIŁEK przesuwania granic – tak żeby ludzie zaczynali rozumieć, że pewnych rzeczy NIE WYPADA mówić, ale z czasem – by po prostu CZULI, że tego nie można robić - atakować, niszczyć, używać słów nienawiści, które mogą doprowadzić do aktów agresji.

A zatem istotnym elementem oprócz norm prawnych musi być nasze współdziałanie. Muszą być różnego rodzaju społeczne kodeksy postępowania. Przykładem jest 10 zasad Timothy Gartona Asha. Jedna z tych zasad mówi: NIE GROZIMY I NIE AKCEPTUJEMY ZASTRASZANIA . To bardzo ważne sformułowanie – przy całej otwartości w debacie publicznej.

IV

Polska ma wiele do zrobienia.

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania współdziała z Radą do spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji. Zostałem powołany przez Premiera na szefa tej Rady. Wyznaczyliśmy sobie cztery obszary działalności:

  1. monitorowanie wszystkich tych zjawisk, by więcej było wiadomo, co się dzieje – i nie tylko wobec znanych osób, tych, o których piszą gazety, ale w całej Polsce,
  2. reagowanie, przestrzeganie prawa,
  3. dawanie świadectwa – inaczej nie naprawia się świata,
  4. edukowanie, formowanie -  dzięki różnym projektom.

Na ostatnim posiedzeniu Rady uznaliśmy, że oprócz przeciwdziałania nietolerancji rasowej, narodowościowej, etnicznej, trzeba poszerzyć działania na homofobię i transfobię, bo one dziś – kto wie czy nie najbardziej - generują zjawiska mowy nienawiści.

Potrzebny jest nam – i to też jest cel tej konferencji - klimat współpracy miedzy prawnikami, liderami organizacji pozarządowych, parlamentarzystami, politykami i mediami. Dopiero to działanie razem, wspólne może przynieść efekty.

Ważne, byśmy dyskutując o tych sprawach i szukając generalnych rozwiązań nie zapominali o żadnym pojedynczym człowieku, który może się czuć urażony mową nienawiści i aktami przemocy.

V

Mówiąc trochę staroświecko - potrzebne jest nam nowe braterstwo – w budowaniu klimatu, w budowaniu tamy przeciw mowie nienawiści i przeciw obojętności na mowę nienawiści.

A jeśli braterstwo, to –zwracam się do Państwa i do tych, którzy nas oglądają przez internet – popatrzmy po bratersku.

Starajmy się porozumieć z braćmi i siostrami żydowskiego pochodzenia,

Rozmawiajmy z braćmi i siostrami muzułmanami.

Rozmawiajmy i szanujmy braci gejów i rozmawiajmy i szanujmy siostry lesbijki.

Szanujmy braci o zmiennej tożsamości płciowej. Szanujmy ich odmienność.

Nie bójmy się tego!

 

 

Thorbjørn Jagland: Podstawą demokratycznych społeczeństw jest tolerancja i poszanowanie godności jednostki

Mowa nienawiści w kontekście politycznym jest złożonymi, wielowymiarowym problemie. Historia pokazuje wciąż, ze prowadzi do aktów przemocy a nawet do mordów – powiedział sekretarz generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland. - Bo jedni mówią, inni decydują się działać. W Norwegii jej ofiarami stało się 77 zmordowanych przez ekstremistę osób, osób, które wierzyły w tolerancję i poszanowania odmienności.

Nie ma jasnej definicji, czym jest mowa nienawiści. Mamy jednak jasność, że chodzi tu o słowa skierowane przeciw innym – wynikające z ksenofobii, skrajnego nacjonalizmu, rasizmu, nawet chrystianofobii. Mowa nienawiści prowadzi do stygmatyzacji a nawet wykluczenie społecznego pewnych grup. Dlatego stanowi zagrożenie dla wolności europejskich.

Prawo jest najsilniejszą formą wyrażania się. To silny sygnał dla społeczeństwa, co wolno. – mówił Thorbjørn Jagland. Skrytykował w tym kontekście nowe prawo Federacji Rosyjskiej, będące objawem nietolerancji wobec osób homoseksualnych. - Jaki to jest sygnał dla społeczeństwa? – zapytał.

Sekretarz Jagland przypomniał, że prawo do wyrażania opinii jest prawem powszechnym. Nie może być jednak ono nieograniczone. Bowiem tolerancja i poszanowanie godności wszystkich jest podstawą demokratycznego społeczeństwa. Dlatego w pewnych okolicznościach uzasadnione może być ograniczenie ekspresji promującej nienawiść i agresję – powiedział przywołując wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

- Wspólny front musi być priorytetem. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za to, co robimy i co mówimy – podkreślił. Wytyczając zadania dla konferencji Thorbjørn Jagland powiedział

  • Internet jest dobrym narzędziem dostępu do informacji, inspiruje do kreatywności i przedsiębiorczości. Ale musimy monitorować postęp technolog w kontekście naszych zasad i ideałów.
  • Społeczność mediów musi wytworzyć mechanizmy broniące się przed mową nienawiści. Możemy wygrać tę bitwę, ale także osoby publiczne muszą tę odpowiedzialność podjąć – inaczej zapłacimy wysoką cenę
  • Aby trwać w pokoju i szczęściu ,musimy dać priorytet umysłowi nad emocjami

Na koniec Jagland przypomniał straszliwą lekcję Holokaustu: był on możliwy, z powodu odhumanizowania Żydów w języku. - Inaczej tysiące ludzi nie mogłoby się dołączyć do masowego procederu mordowania. Taka jest mechanika mowy nienawiści, do takiego upadku moralnego prowadzi - powiedział.

Ingrid Schulerud: Gdy czyjeś bezpieczeństwo jest zagrożone tylko dlatego, że wygląda inaczej albo kocha inaczej – to prawa człowieka są zagrożone

- Stoi przed nami ważne wyzwanie – polega ono na przekonaniu innych, przed jak ważnym problemem stoimy – powiedziała z kolei ambasador Ingrid Schulerud z sekcji ds. Europy Centralnej oraz Funduszy Norweskich i EOG w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Norwegii. - 20 lat temu widzieliśmy w Europie wielkie zaangażowanie po stronie budowy społeczeństwa obywatelskiego. Teraz widzimy wzrost ekstremizmu – i rosnącą nań obojętność. A gdy czyjeś bezpieczeństwo jest zagrożone tylko dlatego, że wygląda inaczej albo kocha inaczej– to prawa człowieka są zagrożone.

Ambasador Schulerud zauważyła, że dziś miarą rozwoju społecznego jest stosunek do osób homoseksualnych i transpłciowych oraz sytuacja Romów, którzy są ofiarami europejskiego kryzysu i polityki oszczędności stosowanej przez rządy różnych krajów.

Ingrid Schulerud podkreśliła, że Michał Boni dobrze rozumie, co politycy powinni w takiej sytuacji robić. Dlatego też „dobrze nam się współpracuje z Polską, dlatego kampanię „Młodzież walcząca z mową nienawiści w sieci” (Young People Combating Hate Speech Online) inaugurujemy w Warszawie. Chcemy uczyć młodych blogerów, jak reagować na ;przejawy mowy nienawiści. Bo każdy się z tym spotkał – a dziewięć osób na dziesięć przyznaje, że nie wie, jak się w takiej sytuacji zachować. Odwrócić się czy zareagować? Bronić zaatakowanego przyjaciela czy nie?

- O tym powinniśmy tu rozmawiać. Zatem dyskutujmy – możecie się ze mną nie zgadzać – powiedziała.

 

aktualizacja 18 września 2013 godz. 18:00 

Dokumenty

PDFProgram konferencji Mowa nienawisci w debacie publicznej (pdf 545.33 KB)
Konferencja organizowana przez MAC i Radę Europy 18 19 września 2013

Polecane aktualności